15 49.0138 8.38624 1 1 4049 1 http://www.notespomyslow.pl 300
theme-sticky-logo-alt

Inne spojrzenie na slajdy i prezentację

Slajdy, slajdy, wszędzie slajdy

Niezależnie od tego, gdzie pracujesz na pewno nie raz musiałeś przygotować prezentację. Może na spotkanie z klientem, może na szkolenie, może jako podsumowanie projektu. Wachlarz możliwych sytuacji, w których naszą opowieść wspomagamy slajdami jest na prawdę spory.

Z drugiej strony, nie raz siedziałeś sobie po drugiej stronie mocy, słuchając czyjegoś wystąpienia i siłą  rzeczy spoglądając na slajdy prelegenta.

Zastanawiałeś się kiedyś, w jaki sposób odbiorcy patrzą na slajdy? Czy na pewno widzą na nich to samo co osoba, która je przygotowała? Jak bardzo czytelne i zrozumiałe jest to, co umieszczono na ekranie? Czy ich uwaga skupia się na tych aspektach, które prelegent chciał podkreślić?

Zaproponuję ci dzisiaj specyficzny sposób patrzenia na slajdy i prezentację. Sposób, który mam nadzieję zmieni twoje podejście do prezentowania treści i dzięki któremu na pierwszy plan wysunie się twój przekaz, to co chciałeś zakomunikować. Zadbamy o to, aby forma nie zdominowała głównej myśli i komunikatu. Popatrzmy na slajd jak na… interfejs użytkownika (eng. User Interface lub po prostu UI).

Bardzo upraszczając definicję, Interfejs to część programu odpowiedzialna za komunikację z użytkownikiem.

Korzystając z różnych aplikacji na pewno zwracasz uwagę, bardziej świadomie lub bardziej intuicyjnie, na ich interfejsy. To one w dużej mierze determinują czy dana aplikacja wydaje ci się prosta i intuicyjna w obsłudze. Podobnie jak twórcy aplikacji komunikują się z jej użytkownikami dzięki interfejsowi, tak i ty komunikujesz się z publicznością przez swoje slajdy (w o wiele większym stopniu niż myślisz).

Jak się okazuje, najlepsze praktyki projektowania UI, które wykorzystywałam przy projektowaniu ekranów kursów e-learning, świetnie sprawdzają się również przy przygotowywaniu slajdów do prezentacji.

 


Jedna zgubna tendencja i jak jej zaradzić

Zerknijcie szybko na poniższy przykłady interfejsu. Podoba się wam?

Pierwsze co od razu rzuca się w oczy, przynajmniej moje, to przeładowanie interfejsu elementami. Jest to tendencja, w stronę której bardzo łatwo pójść,

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego interfejsy użytkownika, w tym i slajdy w prezentacjach, obrastają w co raz to nowe opcje lub treści? To po prostu nasze umiłowanie do zbieractwa wszelakiego.

Na slajdach lądują kolejne informacje, grafiki i wykresy, „bo się przyda”. Strasznie lubimy kolekcjonować różne rzeczy, więc bardzo ciężko nam się czegokolwiek pozbyć. Większa liczba opcji (lub tekstu) daje nam złudną nadzieję, że nasz przekaz będzie pełniejszy, bardziej zrozumiały, logiczny…

Powtórzmy raz jeszcze, bo to szalenie istotne – gromadzenie jest dla nas intuicyjne, pozbywanie się niepotrzebnych elementów już nie koniecznie, a właśnie w tym drugim zachowaniu kryje się pierwszy klucz do sukcesu.

 


Dwa ważne argumenty w tej sprawie:

  • Po pierwsze primo, miejsce na ekranie jest ograniczone i kiedyś się skończy.
  • Po drugie primo, dodatkowe elementy rozpraszają. Dodanie każdego kolejnego elementu zmniejsza czytelność pozostałych. W natłoku informacji ginie funkcjonalność i zaciemnia się przekaz.

W przypadku slajdów ogromna rzesza prezenterów traktuje je jako fantastyczną ściągę, dzięki której nie zapomną, o czym i w jaki sposób chcieli opowiedzieć. Gromadzą więc wszystko co się da na kolejnych ekranach, a stąd już równia pochyła do tworzenia slajdów wypełnionych tekstem i wypunktowanymi listami. Potocznie mówiąc odbiorcom serwuje się tzw. „blachę tekstu”. I z tym wiąże się określona, łatwa do przewidzenia, konsekwencja. Jeśli na slajdzie umieścisz dużo tekstu, wyświetlisz go swoim słuchaczom i zaczniesz opowiadać im o tym, to zgadnij co się wydarzy – przestaną cię słuchać! Nawet jeśli potakująco kiwają głowami i wydaje ci się, że wszystko rozumieją:

a) nie będą w stanie jednocześnie czytać i słuchać

b) nie będą w stanie powstrzymać automatycznego odruchu czytania tekstu.

Badania publikowane m.in. na łamach „Journal of Neuroscience” pokazują, że ludzie skupieni na zadaniach angażujących ich wzrok, nie słyszą co dzieje się dookoła. Próbowałeś kiedyś powiedzieć coś do znajomego pochłoniętego klikaniem na swoim telefonie, a on nie słyszał twojego pytania? Nie robił tego specjalnie (zakładamy dobre intencje :)). Nasze zmysły wzroku i słuchu angażują po prostu te same rejony mózgu. Im bardziej wymagająca skupienia czynność wizualna (np. czytanie slajdów), tym większa szansa, że do naszego odbiorcy nie docierają dźwięki (czyli nasza opowieść),. Nasz mózg nie działa w trybie multitasking, ale raczej switchtasking. Uwaga nie jest podzielna, jest przerzutna.

Poza tym, widząc przed sobą tekst, automatycznie zaczniesz go czytać. Jeśli oglądasz w kinie film w wersji z napisami, to bezwiednie twój wzrok będzie podążał za napisami i zaczniesz je odczytywać, nawet jeśli doskonale znasz język, w którym mówią aktorzy. Analogicznie strasznie trudno powstrzymać się przed czytaniem tekstu na slajdach. Dodaj do tego długość swojej opowieści, która zawierając dygresje i przykłady, rozciąga się w czasie, a okaże się, że kiedy ty będziesz w połowie swojej wypowiedzi, twoja publika już dawno skończy czytać treść slajdu (oczywiście nie do końca rejestrując, co powiedziałeś).

 


Dwie dobre rady na dzisiaj:

1) Upraszczaj!

Zadbaj o to, aby jeden slajd zawierał jedną główną myśl. Jeśli potrzebujesz szczegółowych notatek do swojego wystąpienia, to twórz je śmiało, tylko zamiast zaśmiecać nimi ekran, wrzucaj je do sekcji notatek w Power Point. Tak tak, istnieje taka sekcja – ona z chęcią pomieści cały tekst tego świata, który zapragniesz tam wrzucić. I nawet potem możesz sobie takie notatki łatwo wydrukować. Zerknij na przykłady poniżej:

  • Slajd z całym tekstem na ekranie:

 

  • Slajd z wykorzystaną funkcją notatek:

 

Jeśli jeden slajd musi zawierać więcej szczegółów (choć nadal dotyczących jednej myśli / tematu), odsłaniaj te informacje stopniowo. Poprowadzisz wtedy swoich odbiorców trochę za rękę i w takim tempie, w jakim będzie rozwijała się twoja opowieść.

2) Dbaj o estetykę!

Dobrze czytacie, przy projektowaniu ekranów (aplikacje / e-learning / slajdy) dbamy przede wszystkim o ład i porządek. Slajdy nie muszą być „piękne”. Piękno jest kwestią subiektywną i względną, estetyka jest uniwersalną – tego się trzymaj, a na pewno wszystko będzie OK.

„Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić.” –  Jeśli tak sobie teraz pomyślałeś i zastanawiasz się, w jaki sposób tą estetykę uzyskać, zapraszam za tydzień na drugą część wpisu o slajdach widzianych jako interfejs użytkownika. Podzielę się w nim kilkoma prostymi zasadami projektowania, które będziecie mogli łatwo zastosować do swoich slajdów i prezentacji.

Do usłyszenia za chwilę.

POPRZEDNI WPIS
Priorytet czy Priorytety? – oto jest pytanie…
NASTĘPNY WPIS
Priorytety łatwe jak ABC…

Uwielbiam ciastka i inne słodycze więc mój blog również wykorzystuje ciasteczkowe pliki (tzw. cookies). Korzystając ze strony notespomyslow.pl wyrażasz na to zgodę. Szczegóły

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki

Zamknij