15 49.0138 8.38624 1 1 4049 1 http://www.notespomyslow.pl 300
theme-sticky-logo-alt

Pracuj mniej, aby zrobić więcej

Książka „Rest, Why you get more done when you work less” napisana przez Alex Sojung Kim-Pong jest pozycją, która ostatnio mnie zaciekawiła.

Poniżej kilka najważniejszych myśli, w niej zawartych. Są to myśli i przykłady, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Pewnie jeśli przeczytasz książkę sam, zwrócisz uwagę na coś innego, ale jeśli masz ochotę na małą pigułkę wiedzy, czytaj dalej.

Najważniejsze przesłanie autora, można by zawrzeć w kilku prostych stwierdzeniach. Niektóre z nich to, jak ja to mówię, ogólnie funkcjonujące prawdy objawione.  Nie mniej jednak, o wielu rzeczach niby wiemy – „bo to przecież oczywiste jest” – a jednak nic z tym nie robimy, poza narzekaniem na stan obecny. Oj, jako Polacy mamy chyba naturalny talent do narzekania.

Ale wracając do wątku głównego. Oto nasza prawda objawiona. Chcemy być jak najbardziej produktywni i w naszym pędzie do robienia więcej i więcej spychamy odpoczynek na drugi albo nawet trzeci plan. Traktujemy go jako intruza stojącego na naszej drodze do realizacji celów i marzeń. Stress, przepracowanie i nadgodziny bierzemy co raz częściej jako punkt naszego honoru.

I w tej naszej fiksacji na wyśrubowaną efektywność nie pomagają nam nawet szkolenia i książki. Czy zauważyliście, że większość materiałów dotyczących zarządzania czasem daje jedynie listę wskazówek „jak być bardziej efektywnym”, „jak zrobić więcej w krótszym czasie” itp. I jakoś dziwnym trafem temat odpoczynku zgrabnie się pomija. No może ktoś wspomni o nim w jednym lub dwóch punktach, ale generalnie ciśnienie jest w stronę „rób!”, „więcej!”, „szybciej!”. A „pisać o pracy i nie pisać o odpoczynku, to jak napisać romans i opowiedzieć tylko o jednym z dwojga  kochanków” – to chyba moje ulubione stwierdzenie z tej książki.

Konkretny przykład. Na pewno słyszeliście o zasadzie 10 tysięcy godzin. Podobno tyle właśnie czasu musimy zainwestować w daną dziedzinę aby osiągnąć w niej perfekcję. Dziwnym zbiegiem okoliczności, mówiąc o tej zasadzie i o badaniach szwedzkiego psychologa K. Andersa Ericssona, jakoś nikt nie przytacza danych dotyczących odpoczynku i snu. Wszyscy skupiają się tylko na wzmożonej pracy. Tymczasem cały obraz wygląda następująco. Aby w danej dziedzinie osiągnąć perfekcję, potrzebujemy:

  • 10000 godzin przemyślanej i dobrze ukierunkowanej praktyki
  • 12500 godzin celowego odpoczynku
  • 30000 godzin snu

Przepracowanie jest zaprzeczeniem produktywności. W związku z tym Alex Soojung Kim-Pang proponuje kilka ciekawych rozwiązań.

Praca i odpoczynek powinny pojawiać się w interwałach. Po okresie ciężkiej pracy lub dużego skupienia musi nastąpić przerwa. Nawet w trakcie trwania dnia pracy.

Bez problemu znaleźć można dowody an to, że prawie każdy wielki pisarz czy naukowiec miał swoją codzienną rutynę. Bardzo często ich roboczy dzień przeplatany był przerwami (na długie spacery, dobry posiłek, czytanie itp.). Ale za to jak już zabierali się za pracę to z pełnym oddaniem i  maksymalną koncentracją. I najczęściej nie można im było przeszkadzać. Nawet domownicy mięli zakaz wstępu do ich gabinetów.

Dzisiaj o takie odosobnienie jest trudno, zwłaszcza jeśli pracujecie na tzw. open space. Nie mniej jednak, warto wyciągnąć z takich przykładów wnioski i zastosować to, co jest jak najbardziej możliwe. Nie wydłużaj więc swojego czasu pracy, aby być bardziej efektywnym. Wręcz go skróć i odpowiednio podziel. Tak, wiem nie jest to intuicyjne, a wręcz przeczy wszystkiemu, co słyszysz dookoła. Spróbuj jednak i podziel pracę na krótkie interwały, a pomiędzy nie wpleć obowiązkowe przerwy (o nich za chwilę).

Badania pokazują, że 4 godziny wydają się limitem dla pracy w pełnej, maksymalnej koncentracji, bo o taką nam tutaj chodzi. Rozdysponuj je więc mądrze w ciągu dnia i wykorzystaj na maksa – naucz się koncentrować i pamiętaj, że aby pracować w skupieniu musisz mieć ku temu dobry powód. Musisz wiedzieć, co konkretnie chcesz osiągnąć.

 


 

Najlepszy odpoczynek, wbrew pozorom, to odpoczynek aktywny, pomimo tego, że odpoczywanie zazwyczaj kojarzy nam się z pasywnym czynnościami jak spanie czy oglądanie TV.

O co chodzi z tą aktywnością? Jeśli twoje pierwsze skojarzenie pobiegło w stronę aktywności fizycznej, to masz rację. Ona zdecydowanie pomaga odpoczywać. Jednak jest jeszcze coś innego. Przerwa od pracy powinna oznaczać zajmowanie się czymś zupełnie nie związanym z przed chwilą zakończonym zadaniem. Najlepiej jeśli zajmiesz się czymś, co cię pasjonuje.  Zmiana obiektu twojej koncentracji z pracy na coś innego, co również lubisz robić, da odpocząć twojemu umysłowi i to nawet jeśli obie czynności wymagają dużego skupienia. Na przykład, ludzie którzy łamali kody i szyfry podczas wojny, jako odpoczynek traktowali grę w szachy, równie wymagająca dla szarych komórek.

Mając pracę biurową również jesteś w stanie wykorzystać aktywny „odpoczynek”. Tutaj trik polega na tym, aby następujące po sobie zadania angażowały cię w zupełnie inny sposób. Siedziałeś właśnie godzinę nad statystykami i raportem? Zajmij się za chwilę prezentacją i slajdami – generalnie wybierz coś, co nie będzie przypominało wcześniejszego zadania. Cały czas wówczas coś robisz, ale twój umysł odpoczywa od konkretnego typu czynności. Nie zapomnij oczywiście o zwykłych, krótkich przerwach w ciągu dnia (mini-spacer, kawa, lunch).

 


 

Odpoczywanie jest umiejętnością  (skill), co oznacza, że można się nauczyć, jak odpoczywać w odpowiedni sposób i potem taką umiejętność doskonalić.

Upewnij się że potrafisz „odłączyć się” od pracy. Mówimy zwłaszcza o wieczorach oraz weekendach. Jest to niezbędne, aby potem móc wrócić w pełni skoncentrowanym.

Długie spacery i aktywność fizyczna, o których wspominaliśmy już wcześniej, pozwalają pracować w o wiele większym skupieniu; pozwalają oderwać się od tego, nad czym spędzamy dużo czasu.

Planuj najpierw odpoczynek, a potem całą resztę! W twoim kalendarzu nie może zabraknąć miejsca na odpoczynek. A doświadczenie coraz bardziej pokazuje, że 24 godziny na dobę jesteśmy zajęci. Poukładaj sobie w głowie odpowiednio priorytety. Czy ważniejsze jest zadbanie o siebie, swoje zdrowie i dobre samopoczucie i potem efektywna praca, gdy jesteś wypoczęty i masz naładowane baterie? Czy wolisz jednak wmawiać sobie, że musisz 24 godziny na dobę pracować, z czego większość czasu zmarnujesz na próbę zebrania myśli i skupienia uwagi?

 


 

Dobrze ukierunkowany odpoczynek pobudzi twoją kreatywność.

Jeśli nie do końca przekonuje Cię dzielenie dnia na okresy pracy i odpoczynku, pomyśl o tym tak: zaczynając rano od pracy sprawiasz, że przerwa w ciągu dnia nie jest „wyrzutem sumienia” ale czymś, na co zapracowałeś i co ci się należy.

Aby bardziej zmotywować się do pracy przerwij ja w odpowiednim momencie czyli w takim, kiedy wiesz na 100% co się stanie w kolejnym korku lub kiedy nadal masz jeszcze trochę energii. W książce pojawia się sporo przykładów pisarzy, którzy przerywali swoją pracę nad powieścią na przykład w połowie zdania. Potem łatwiej było im wrócić do pisania, niż zaczynać od całkowicie pustej strony.

Ostatnio postanowiłam tą radę wypróbować i powiem wam, że to działa. Takie zachowanie w ogóle nie jest dla mnie intuicyjne. Mając w swoim top 5 talentów Achiever’a (osiąganie), najchętniej odhaczam z listy kolejne zrobione rzeczy. Kiedy jednak nad czymś pracowałam (ostatnio była to prezentacja i materiały na szkolenie), doskonale wiedziałam, w jakim kierunku mam iść, i co chcę zrobić dalej, przerwanie pracy w takim właśnie momencie spowodowało, że następnego dnia nie mogłam się doczekać, aby ponownie się tym zająć.

Nie twierdzę, że to zadziała zawsze czy przy każdym jednym zadaniu. Nawet jeśli uda się uzyskać taką motywację raz na jakiś czas i tak warto spróbować :). Dla wszystkich, którzy lubią to co robią, nie powinien to być jednak problem, a dodatkowy mały trik, który pomoże pracować lepiej.

Kolejna ważna kwestia. Pracuj regularnie zamiast czekać na oświecenie albo wenę twórczą. Małymi krokami do celu (jak w metodzie Kaizen).

I na dobry koniec kila słów o urlopach. Różne badania pokazują, że tzw. efekt wakacji (czyli naładowane na nowo baterie, relaks, wypoczęte ciało i umysł) utrzymuje się najdłużej do około 3 tygodni po ich zakończeniu i powrocie do pracy. Dla pracowników biurowych nawet krócej. Wniosek? Trzeba brać urlop i robić sobie przerwę od pracy regularnie, aby w pełni korzystać z tego efektu. Czasami wystarczy przedłużony weekend. Nie gromadź więc na zapas dni urlopu, tylko regularnie go wykorzystuj w ciągu całego roku.

 


 

Tyle z lektury tej książki wyciągnęłam ja dla siebie. Które z opisanych tu rad chcecie wypróbować? Napiszcie w komentarzach.

POPRZEDNI WPIS
Getting Things Done (GTD) – utrzymać system
NASTĘPNY WPIS
Priorytet czy Priorytety? – oto jest pytanie…

Uwielbiam ciastka i inne słodycze więc mój blog również wykorzystuje ciasteczkowe pliki (tzw. cookies). Korzystając ze strony notespomyslow.pl wyrażasz na to zgodę. Szczegóły

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki

Zamknij