15 49.0138 8.38624 1 1 4049 1 http://www.notespomyslow.pl 300
theme-sticky-logo-alt

Po zakończeniu sesji uczeń będzie umiał… wiedział… rozumiał…

Zakładam, że każdy z was ma jakieś doświadczenie ze szkoleniami. Nie ma znaczenia czy byliście uczestnikiem czy trenerem. Nie ma znaczenia czy szkolenie było w formie online czy w tradycyjnej klasie.

Każda sesja powinna mieć zdefiniowane cele szkoleniowe. W końcu uczeń lubi wiedzieć, co z takiej sesji będzie miał  (ja przynajmniej lubię, bo na podstawie celów właśnie często podejmuję decyzje czy na daną sesję się zapisać, czy nie), a trener poprzez cele określa to, co chce zrealizować.

 

Po co nam cele?

Cele powinny być podstawą, na której buduje się całą resztę – dobiera metody nauczania, tworzy materiały szkoleniowe. Musimy wiedzieć, gdzie chcemy dojść, aby znaleźć odpowiednie sposoby dotarcia na miejsce.

Cele pozwolą również sprawdzić, czy całe przedsięwzięcie pod tytułem szkolenie można nazwać sukcesem. Czy cele zostały zrealizowane?

Z punktu widzenia ucznia, cele mówią mi, czego się ode mnie oczekuje,  a poza tym zawężają mi obszar, na którym mam się skupić (z całego ogromu informacji dostępnych na dany temat wybierają istotne kwestie).

Oczywiste, prawda? To dlaczego tak często naszym oczom ukazuje się ekran z takim oto zdaniem: Po zakończeniu sesji uczeń

  • Będzie umiał…
  • Będzie rozumiał…
  • Będzie wiedział…

Jeśli nie bardzo teraz wiecie, o co tak naprawdę chodzi, to znaczy, że już tyle razy widzieliście podobne sformułowania, że traktujecie je jako standard.

A ja powiem tak. O zgrozo! Co to tak naprawdę znaczy, że ktoś będzie umiał, wiedział czy rozumiał? Jak zweryfikować, czy takie cele szkoleniowe zostały osiągnięte? Jak one przekładają się na praktyczne umiejętności naszego kursanta lub nas samych, jeśli to my tym kursantem mamy być? Konkrety poproszę.

Jeśli jesteś trenerem lub nauczycielem, znajdziesz tu odpowiedź na pytanie „Jak lepiej formułować cele szkoleniowe?”. Jeśli jesteś uczniem, mam nadzieję, że trochę inaczej będziesz od tej pory patrzył na takie cele i dzięki temu wybierał sesje dostarczające ci tego, czego faktycznie potrzebujesz.

 

Cele rozłożone na czynniki

Cele mogą zawierać w sobie aż cztery elementy**, ale nie zawsze wszystkie na raz. Minimum z minimum to:

  • Grupa docelowa (po prostu, „kto” ma nasz cel osiągnąć, kogo uczymy)
  • Zachowanie (co naszą grupa docelowa ma zrobić)

Kolejne dwa elementy mogą się w celach pojawić, ale nie zawsze będą w nich obecne

  • Warunek (w jakich warunkach grupa docelowa będzie coś robić; jakie rzeczy będzie miała do dyspozycji lub z czego nie będzie mogła korzystać)
  • Stopień (jak dobrze grupa docelowa musi wykonać zadanie, aby je zaliczyć)

 

Zachowania pod lupą

Dzisiaj rozważań kilka na temat zachowań opisywanych w celach szkoleniowych. Co uczeń powinien zrobić, aby zademonstrować osiągnięcie celu? To jest dobre pytanie wyjściowe. Słowem kluczem jest tutaj robienie, a niesłychanie istotną kwestią – perspektywa ucznia.

Cele szkoleniowe powinny opisywać to, co uczeń będzie w stanie zrobić, czyli konkretną czynność, która będzie musiał wykonać. Dobrze by było, aby czynność taką dało się bezpośrednio zaobserwować. Dzięki temu sprawdzimy bez problemu czy nasz cel został osiągnięty.

Uwaga na pułapkę, w którą bardzo łatwo wpaść – zacząć opisywać cele szkoleniowe z perspektywy tego, co ma zrobić nauczyciel (e.g. Pokazać uczniom poprawny sposób wypełniania wniosku X).  Nie tędy droga. Nauczyciel czy trener taką wiedzę posiada. Chodzi o to, aby uczniowie zademonstrowali czego się nauczyli i jaka jest zmiana ich zachowania.

Sprawa jest całkiem prosta, gdy w grę wchodzą czynności, które można po prostu zobaczyć lub usłyszeć. Tutaj raczej wątpliwości nie ma – napisać, narysować, pokazać, posegregować, wyjaśnić, opowiedzieć …

Przy określaniu celów mogą pojawić się jednak również rzeczy, w wykonanie których zaangażowana jest głownie nasza głowa, kiedy uruchamiamy nasze procesy myślowe i analityczne. Tutaj zaczynają się małe schody, ale można sobie z taką sytuacją poradzić. Możemy chcieć, na przykład, aby nasi uczniowie byli w stanie coś zidentyfikować. Identyfikowania jako takiego nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Da się jednak obserwować czynności, które ludzie wykonują w trakcie identyfikowania lub czynności, które wykonują jako rezultat identyfikacji.

Przykładowo, jeśli chcę, aby uczniowie zidentyfikowali wyrazy z błędami ortograficznymi to muszę poprosić ich, aby w jakiś sposób te błędy wskazali, np. podkreślając je. W celach szkoleniowych wystarczy dodać właśnie taką czynność pokazująca określony rezultat, aby cele stały się bardziej konkretne i mierzalne. Naprawdę warto to robić. Docenią to na pewno również sami uczniowie, bo będą mieli postawione przed sobą jasne oczekiwania.

 

Umieć / potrafić

Weźmy jeszcze jeden przykład. Tym razem na tapecie słowa umieć i potrafić.

Po skończonym szkoleniu uczeń będzie potrafił korzystać z systemu zarządzania zadaniami GTD – to zbyt pojemne i zbyt mało konkretne zdanie. Na jakiej podstawie stwierdzę, że ktoś tą umiejętność już opanował? Będę w stanie zaobserwować szereg czynności, które powinny zostać wykonane podczas korzystania z GTD. Tego rodzaju cele warto więc rozbić na mniejsze części. Wszystkie one razem dadzą nam całość oczekiwań.

  • Ustawi podstawowe foldery wymagane w GTD
  • Korzystając z listy tzw. trigerów zapisze wszystkie zadania, które do tej pory trzymał w głowie
  • Zdecyduje i zapisze, jaka jest następna konkretna akcja do wykonania w każdym zadaniu
  • Posegreguje swoje zadania według kontekstów i priorytetów
  • (…)

 

Bardzo zachęcam do tego, aby cele szkoleniowe, które określacie nie ograniczały się jedynie do kategorii „wiedza”.

Jeśli uczycie kogoś, to chcecie, aby w jakimś aspekcie nastąpiła u niego zmiana (zachowań / umiejętności / postaw).

Zastanówcie się jak taką zmianę zmierzyć? Jakie konkretne czynności pokażą, że taka zmiana nastąpiła? Rozbijcie cel na mniejsze mierzalne części, z których można was będzie rozliczyć.

 


** Mager, R.F. (1984). Preparing instructional objectives. (2nd ed.).

POPRZEDNI WPIS
Priorytety w projektach – Metoda MoSCoW
NASTĘPNY WPIS
Zasada Pareto, czyli „kluczowe nieliczne” we włoskim stylu

Uwielbiam ciastka i inne słodycze więc mój blog również wykorzystuje ciasteczkowe pliki (tzw. cookies). Korzystając ze strony notespomyslow.pl wyrażasz na to zgodę. Szczegóły

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki

Zamknij